10
2012
Woo to go.
Knajp z kuchnią chińską coraz więcej. Ta reklamowała się u mnie w windzie obiecując cuda na talerzu. A że byliśmy głodni postanowiłem spróbować co ciekawego mają do zaoferowania.
Zaczynamy od zamówienia. Chciałem spróbować Bami Goreng – nie ma. Sajgonki jako przystawka – nie ma. Więc na przystawki poleciały pierożki – bez szału, ot 6 sztuk i sos chili słodki, do tego paluszki krabowe w tempurze – bez zastrzeżeń ale i bez szału. Na pewno 7,99 za 4 sztuki to trochę za dużo. No i przechodzimy do dania głównego: wołowina w sosie szpinakowo-czosnkowym. Nie wiem czemu zdecydowałem się akurat na to no ale dobra. Całość opakowana w ten zabawny chiński kartonik. Pierwsze o czym pomyslałem – MAŁO. No ale dobra, otworzyłem, zacząłem w tym grzebać. Smak – jest bez szału. Jedzenie jest w miarę dobre. Na pewno jest dużo warzyw, mięsa niestety mało, ogólnie zjadliwe. Tylko jeśli zestawimy to z ceną – 18,99 to nagle wypada to strasznie blado. Prawdę mówiąc, wolałbym ruszyć dupę do Magnolii do takiego np Green Way i za 13 zjeść samosy niż ponownie zamawiać z Woo to go.
Zostaw komentarz
Kalendarz
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « kwi | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Sonda
Współpraca
Statystyki
- 68945Odsłon razem:
- 33322Gości razem:
- 0Goście obecnie online:
- Grudzień 1, 2010Licznone od:

Napisany przez




