lut
10
2012

Woo to go.

Knajp z kuchnią chińską coraz więcej. Ta reklamowała się u mnie w windzie obiecując cuda na talerzu. A że byliśmy głodni postanowiłem spróbować co ciekawego mają do zaoferowania.

Zaczynamy od zamówienia. Chciałem spróbować Bami Goreng – nie ma. Sajgonki jako przystawka – nie ma. Więc na przystawki poleciały pierożki – bez szału, ot 6 sztuk i sos chili słodki, do tego paluszki krabowe w tempurze – bez zastrzeżeń ale i bez szału. Na pewno 7,99 za 4 sztuki to trochę za dużo. No i przechodzimy do dania głównego: wołowina w sosie szpinakowo-czosnkowym. Nie wiem czemu zdecydowałem się akurat na to no ale dobra. Całość opakowana w ten zabawny chiński kartonik. Pierwsze o czym pomyslałem – MAŁO. No ale dobra, otworzyłem, zacząłem w tym grzebać. Smak – jest bez szału. Jedzenie jest w miarę dobre. Na pewno jest dużo warzyw, mięsa niestety mało, ogólnie zjadliwe. Tylko jeśli zestawimy to z ceną – 18,99 to nagle wypada to strasznie blado. Prawdę mówiąc, wolałbym ruszyć dupę do Magnolii do takiego np Green Way i za 13 zjeść samosy niż ponownie zamawiać z Woo to go.

 

avatar

O autorze: Łukasz Grobelny

Kuchnią zacząłem interesować się parę lat temu, przerabiając wszystkie dostępne fast foody zacząłem gotować samemu. Potem powstał blog no i jakoś doczłapaliśmy do portalu. Na którym oczywiście będziemy stopniowo udowadniać że kuchnia i gotowanie nie jest typowo kobiecym zajęciem. Ba, udowodnimy że jest wręcz przeciwnie. Dodatkowo dla was stopniowo będziemy opisywać miejsca gdzie warto jeść jak i te gdzie zdecydowanie jeść nie warto.

Zostaw komentarz

Kalendarz

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Sonda

Współpraca

Sieć Gourmet Restaurants - restauracje w Krakowie z kuchnią włoską i polską.

Statystyki

  • 68945Odsłon razem:
  • 33322Gości razem:
  • 0Goście obecnie online:
  • Grudzień 1, 2010Licznone od: